online counter Spis moli

Wpisy z tagiem: Monika Szwaja

piątek, 08 października 2010

Pani Monika na swojej stronie internetowej zaanonsowała, że pisze nową książkę. Podobno akcja NIE będzie toczyć się  w Szczecinie. Czekam niecierpliwie, bo bardzo lubię jej książki. Zachęcam też do obejżenia na stronie autorki zdjęć z wyspy, z której pochodzić będzie główna bohaterka. Znajdziecie je tutaj.

Jeśli szukacie książek podobnych w stylu to poszukajcie na stronie internetowej wydawnictwa SOL. Szczególnie inetresująca wydaje się być Seria dla Eli. Jest to zbiór powieści różnych autorek, połączonych wspólną szatą graficzną oraz ironiczno - żartobliwą formą. Ponadto sięgnę z pewnością po książki z serii Monika Szwaja poleca. Godnym uwagi i szacunku szczegółem jest to, że wydawnictwo SOL postawiło na młodych nieznanych autorów. Dzięki temu mamy szansę trafić na naprawdę dobre książki.

piątek, 14 maja 2010

Przeczytałam. Książka jest nieco inna niż wszystkie dotychczasowe powieści pani Moniki Szwai. Jakby trochę mniej w niej dowcipu, chociaż jest go całkiem sporo, jakby trochę bardziej skłaniająca do przemyśleń, chociaż bez przesady.

W powieści poruszony jest pewien problem psychologiczno-społeczno-medyczno- etyczny, który jest tłem i jednocześnie napędem dla toczącej się akcji. Dwie bohaterki, sterowane zupełnie odmienną motywacją wplątują się w sytuację, która unieszczęśliwia nie tylko je obie, ale całe ich otoczenie, bliższą i dalszą rodzinę, oraz przyjaciół i znajomych. W takiej sytuacji, happy end, choć następuje, jest tylko uśmiechem przez łzy.

Celowo nie piszę więcej. Przeczytajcie. Naprawdę warto!

piątek, 19 marca 2010

Już za chwileczkę, już za momencik... w księgarniach ukaże się nowa książka Pani Moniki. Autorka na swojej stronie podaje informację, że będzie to około 20 kwietnia. Hurra! W sam raz na dłuższy majowy weekend. Cieszę się bo bardzo lubię powieści tej autorki.

Na razie nie piszę o czym będzie, bo to można przeczytać na stronie autorki, ale jak tylko kupię i przeczytam, natychmiast podzielę się swoją opinią.

poniedziałek, 15 lutego 2010

Książki Moniki Szwai, wszystkie bez wyjątku, zakwalifikowałabym do kategorii przyjemnej rozrywki. Nie inaczej stało się z "Powtórką z morderstwa", lekturą bardzo przyjemną, jednakże nieodprężającą niestety. A to dlatego, że trzyma w napięciu pd pierwszego do ostatniego zdania.

Akcja toczy się, jak zwykle u Szwai, w Szczecinie i jego najbliższych okolicach, wyskakując na krótką chwilę w inne rejony Polski. Zaczyna się zupełnie niewinnie, aczkolwiek morderczo, gdyż nieznośna szefowa szczecińskiego oddziału Telewizji Polskiej mocno miesza swoim współpracownikom w ich zajęciach zawodowych, z czego oni rzecz jasna nie są zbyt zadowoleni. W związku z tym postanawiają zrobić zrzutkę na Ukraińców, lub też innych zbirów, którzy mogliby załatwić wredną szefową stanowczo i nieodwołalnie. Niestety do ściepy nie dochodzi, bo szefowa łaskawie poddaje się morderstwu bez udziału współpracowników, zaoszczędzając im w ten sposób zarówno pieniędzy jak i nerwów.Niemniej poddaje się mu w miejscu pracy i to krótko po próbie programu w którym uczestniczy średnio licząc około 60 osób: zaproszonych gości i pracowników telewizji. W związku z tym podejrzanych jest wielu, z czego połowa miała zarówno motyw jak i możliwości do wykończenia wrednej baby. Jak widać Policja nie będzie miała latwego zadania, zważywszy na to, że środowisko "telewizorów" jest środowiskiem specyficznym: bardzo wygadanym i życzliwym w obejściu, ale mało konkretnym w sprawach zasadniczych. Do tego dochodzą trzy przyjaciółki "telewizorki", które nie dość, że usiłują na własną rękę wykryć sprawcę zabójstwa (a mają motywację, bo są u szczytu listy podejrzanych), to jeszcze zaginają parol na przystojnego komisarza...

Początkowo myślałam, że "Powtórka z morderstwa" jest nieco nowszą wersją "Wszyscy jesteśmy podejrzani" Joanny Chmielewskiej. Trwało to tak mniej więcej do 1/3 książki, potem jednak wyprowadziłam się z błędu. Poza błyskotliwym dowcipem, i przystojnym policjantem nie mają te historie zbyt wiele wspólnego. Na szczęście.

Nawiasem mówiąc, Pani Monika Szwaja pisze następną książkę. Nie mogę się już doczekać.