
Historia zamężnej kobiety, która wdaje się w romans z młodym mężczyzną. Niby nic nowego, a jednak.
Historia kobiety, która dość wcześnie wyszła za mąż za dużo starszego od siebie mężczyznę, który wydaje jej się spełnieniem marzeń: spokojny, majętny, artysta-reżyser, o ugruntowanej pozycji społecznej i zawodowej, po przejściach (czytaj: po trzech nieudanych małżeństwach), z jedną córką na stanie. Przeżywają ze sobą lat około 14, podczas których Ona prowadzi pełną obsługę domu i męża, oraz okazjonalnie nielubianej córki męża z jednego z poprzednich małżeństw, pracując jednocześnie zawodowo. On natomiast jest, czyli pracuje zawodowo, czyli artystycznie, sprawy przyziemne zostawiając swojej żonie. Z powodu wieku i przepracowania nie jest niestety zbyt twórczy w zaciszu alkowy, a często nie sprawdza się wcale.
Ona coraz częściej zaczyna tęsknić za czymś więcej. Mąż, poza poczuciem bezpieczeństwa nie daje jej zbyt wiele, nie zgadza się na dziecko, nie poświęca jej wiele czasu, nie mają prawdziwych przyjaciół. Ich życie jest puste.
W takich okolicznościach poznaje przypadkiem młodego asystenta profesora, współpracującego z Fundacją w której Ona jest szefową. Odnajduje w nim to czego nie mogła doszukać się przez 14 lat małżeństwa w swoim mężu. Kochanek jest błyskotliwy, inteligentny, odważny, bezkompromisowy.
Początkowo niezdarny romans zaczyna rozwijać się i zakwitać. Ona jest zachwycona. Wydaje jej się, że ma dwóch mężczyzn, którzy się wzajemnie uzupełniają - to czego nie daje jej jeden dostaje od drugiego. Jak zwykle - do czasu.
Efekt końcowy - Bogna traci zarówno męża jak i kochanka. Bez dziecka, z pogrzebanymi nadziejami na szczęście, przeżywa boleśnie koniec romansu. Autorka jednak daje czytelnikowi cień cienia nadziei, że Bogna ma jeszcze szansę...
Polecam. Pierwszy raz natknęłam się na powieść Dody Około - Kułak i z całą pewnością na tej jednej powieści nie poprzestanę. Na półce czeka już kolejna :)