online counter Spis moli
Blog > Komentarze do wpisu

Ewa Stec - Klub Matek Swatek

 

W zeszłym roku na blogu Padmy przeczytałam recenzję Klubu Matek Swatek i zachęcona postanowiłam sięgnąć po lekturę. Jednakże w tamtym czasie tematyka moich lektur krążyła wokół zupełnie  innych rejonów, choć przyznam, że też było romansowo, a nawet romantycznie. Kiedy wreszcie kupka nieprzeczytanych książek skurczyła się do niewielkich rozmiarów, poczułam, że czas aby uzupełnić zasoby. Udałam się do księgarni, a tam... obok Klubu jeszcze dwie inne książki Ewy Stec. Wszystkie  w bardzo atrakcyjnej cenie 9,90 zł. A każdy tytuł intrygujący. Nie namyślając się wiele zapakowałam wszystkie trzy i bardzo dobrze bo okazały się świetna wakacyjną lekturą, lekką i dowcipną.

Klub Matek Swatek - historia kilku podstarzałych mam, które z braku lepszego zajęcia założyły biznes polegający na swataniu niezdecydowanych dzieci swoich bliższych lub dalszych znajomych, a nawet zupełnie obcych ludzi. Biznes idzie jak z płatka, do czasu, gdy podejmują się znaleźć narzeczonego dla córki jednej z bliskich przyjaciółek. I tu zaczynają się schody, bo z Anią nic nie idzie tak jak powinno. Nie dość, że dziewczyna nie zwraca uwagi na podtykanych jej kawalerów, to jeszcze kręcą się wokół niej podejrzane typy, z których przynajmniej jeden nie jest tym za kogo się podaje. Ponadto w powieści roi się aż od nietypowych postaci, spośród których liderką we wszystkich niemal dziedzinach jest sklerotyczna babcia, która notorycznie nie poznaje swojego drugiego męża. Nie przeszkadza jej to bynajmniej, a nawet cieszy. Babcia błyszczy humorem i kreatywnością, wyprzedzając tym o kilka długości swoją własną córkę. Ta z kolei, swą nadopiekuńczością i brakiem poczucia humoru zraża do siebie swoje własne dziecko, a im bardziej chce temu zapobiec tym bardziej jej się nie udaje. Komedia pomyłek zgrabnie połączona z romansem i historią kryminalną, która to na sam koniec stawia czytelnikowi włosy dęba i nie pozwala się oderwać od lektury aż do ostatniej strony.



wtorek, 23 sierpnia 2011, moniazo
Tagi: Ewa Stec

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: